Filmaster

watch.review.share

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Był sobie chłopiec

Artykuł zawiera spoilery!

Sebastian ma ok. 12 lat. Chyba ma wakacje, bo nie chodzi do szkoły, tylko całymi dniami włóczy się samotnie po lesie, bagnach, brodzi w rzece i obserwuje swoich sąsiadów. To dość zagadkowa postać i nie wiem, czy wątpliwości wokół niej były zamierzone, czy wyszły przypadkiem. Sebastian jest autsajderem. Nie lubi kontaktu z ludźmi. Wiemy, że nie lubi, a nie nie umie nawiązać, bo kiedy chce - potrafi bawić się z innymi dzieciakami w chowanego. To co prawda płytki kontakt i żadnych bliższych przyjaźni nie widzimy, ale jednak jest to coś na kształt przystosowania się. Sebastian umie być "poprawny" wśród ludzi - kiedy zechce.

A jednak są chwile, kiedy zastanawiam się, czy nie jest dzieckiem autystycznym. Bo czy można w tym wieku potrzebować samotności aż tak bardzo? Czy można aż tak fiksować się na wodzie, wodzie, wodzie, bagnie, wodzie, znowu bagnie? Tak brodzić bez celu. W ubraniu. Nie zdejmując butów? To jest właściwie jedyny świat Sebastiana. Jedyny, w którym jest sobą i czuje się bezpieczny. Nie wiem, skąd wie te wszystkie rzeczy o swoich sąsiadach, skoro nie ma z nimi żadnego kontaktu.

Sąsiadów ma zresztą nie lepszych. Jimmy "jest dorosły, ale mieszka z rodzicami" (mówi Sebastian). Całymi dniami chodzi z kilkumiesięcznym dzieckiem na rękach - to Silas, jego syn. Nikt nie interesuje się ani Jimmym, ani Silasem. W dodatku Jimmy'emu nie wolno mieć klucza od domu. Jimmy ma czasami dziwne pomysły - a to przewija dziecko na asfalcie przed domem towarowym, a to - tak, tak - brodzi z nim na rękach po zalesionym bagnie. Jimmy też sprawia wrażenie upośledzonego - umysłowo. Ale z pewnością umie kochać. Wydaje się, że Silas czuje jego bliskość.

Mischa podobno nie umie porozumieć się z żoną, ale tej żony w filmie nie widać. Mischa - znowu - brodzi po wodzie, jak Sebastian i jak Jimmy - w butach. Nie jest "stąd", 30 lat wcześniej przyjechał za pracą i został.

Anders ma jakieś 30 lat. Pracuje, dobrze zarabia. Ale też jest sam. Nie umie się wkomponować w rzeczywistość społeczną. Jest sfrustrowany. A kiedy już tego nie może znieść - nie, nie brodzi w wodzie, tylko biega. ;)

Ci wszyscy ludzie, chociaż mieszkają na jednej ulicy, na osiedlu domków jednorodzinnych pooddzielanych od siebie jedynie żywopłotami, nie znają się. Nic dziwnego, skoro nie znają nawet swoich najbliższych, z którymi mieszkają pod jednym dachem. Te domki z ogródkami są jak klatki, izolują doskonale, nic poza nie nie przenika, wolnoć Tomku w swoim domku.

Mottem tej przerażającej wizji uczynił reżyser cytat z "Waldena, czyli życia w lesie": "Większość rzeczy, które moi sąsiedzi nazywają dobrymi, ja uważam za złe. I jeśli czegokolwiek żałuję, to właśnie swojego dobrego zachowania". To "dobre zachowanie" to normy społeczne - wszyscy bohaterowie filmu je łamią. Czy może raczej - ignorują. Nie umieją? nie chcą się do nich dostosować.

Wenzel i Hellstrom zrealizowali ten film całkowicie własnym sumptem. Nie ma tu rozmachu, jest cicha i spokojna kontemplacja. Piękne zdjęcia, cudowna, magnetyzująca muzyka Enocksona - to największe atuty. Montaż trochę kuleje. Spostrzegawczy widz zauważy, że koszulka Sebastiana jest czysta, choć przed chwilą była brudna. Ale wybaczy. Bo nie to jest najważniejsze w kinie moralnego niepokoju. Reżyserom zależało na uchwyceniu chwili, na nastroju, a nie na wartkiej akcji. Wszystkie zdjęcia nakręcono w ciągu jednego lata w Falkenberg. Część z nich była zaimprowizowana. To film z duszą, a takiemu można wybaczyć wiele. :)

A jednak czegoś mi zabrakło, żeby nazwać ten film arcydziełem. Był dobry, może nawet bardzo, ale... co z niego wynikło? Czy zmienił widza w jakikolwiek sposób? Jaki był cel powstania tego obrazu? Dla mnie to rejestracja otaczającego nas świata, prawie obiektywna, jak przez naukowca szkiełko i oko. Ale czy to wystarczy?

Zaloguj się aby skomentować

michuk michuk

Ładnie napisane, a jeszcze ładniej kontrastuje to z krótką recenzją lapsusa :>

.

verdiana verdiana

No cóż, gdyby świat był jednobarwny i bez kontrastów, toby był nudny. ;)

.

lapsus lapsus

No właśnie, świetna recenzja, piękna, napisana od serca, czyli jak dla mnie najlepiej jak można. Tylko , Michuk, czemu ten tekst, a czytałem go zaraz po opublikowaniu, nie trafił na stronę główną? Już dawno miałem spytać, ale z głowy mi wyleciało...

.

michuk michuk

@lapsus Jakoś tak wyszło. Czasem tego samego dnia ktoś doda coś bardziej aktualnego i wtedy zwykle dajemy to na pierwszy plan. Ta recenzja jednak od początku była wśród wyróżnionych no i -- co najważniejsze -- wygrała tegotygodniowy konkurs na recenzję tygodnia: http://filmaster.blip.pl/

.

lapsus lapsus

Kamień spadł mi z serca:) Wiesz - jak notki pojawiają się na stronie głównej, przede wszystkim jako notka dnia to więcej osób ma szanse je przeczytać. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ja i tak - powiem nieskromnie - czytam wszystko.

.

verdiana verdiana

Lapsus, dzięki za miłe słowa. ;)

Tak naprawdę to jestem zdziwiona, że ktoś tę recenzję w ogóle zauważył. Kiedy ją napisałam, wydała mi się tak beznadziejna, że aż wstyd, i nawet jej nie przeczytałam po napisaniu, od razu stąd wyszłam. :-)

Michuk, tak btw, kiedy ją pisałam (bezpośrednio tu, na filmasterze), okno edycji było bardzo malutkie. Może da się je jakoś powiększyć?

.

michuk michuk

Jest do tego rozszerzenie specjalne w Firefoksie umożliwiające powiększanie wszystkich formularzy. Ale ogólnie - formularz dodania nowej notki będzie na pewno przerobiony, bo jest aktualnie counter-intuicyjny.

.

lapsus lapsus

Verdiano, na miły Bóg, nie dołuj mnie - jeśli Twój tekst jest beznadziejny , to co mam myśleć o swoich grafomańskich próbach? Ja wiem, że Twoja erudycja nie pozwala Ci łagodnie spojrzeć na swój tekst, ale na całe szczęście jednak kliknęłaś publikuj;) Poproszę o jeszcze :)

.

verdiana verdiana

Lapsusie, bo się spłonię. ;)
Poważnie. Jasne, jak każdy, zawsze widzę mankamenty własnych tekstów, ale z tym miałam problem od początku, nie wiem, czemu tak. :)
A publikuje się przecież nie tylko dobre teksty. Gdyby tak było, nie kliknęłabym Publikuj nigdy i za żadne skarby. :-) Wychodzę z założenia, że wystarczy, że tekst jest napisany poprawnie po polsku.
Poza tym czasami potrzeba napisania o czymś mnie rozpiera i muszę, inaczej się uduszę. :D

Pewnie będzie więcej. Jak mi jakiś film wpadnie w oko i umysł ;)

A w ogóle to uważam, że naprawdę nie masz się czego wstydzić w swoich tekstach.

.

lapsus lapsus

Skromniutko. Myślałem, że mnie skomplementujesz przynajmniej na moim poziomie :D

.

verdiana verdiana

Nikt mnie nie nauczył prawić i przyjmować komplementów. ;P

.

verdiana verdiana

No to super. :)
A jakie rozszerzenie? Gdzie go szukać? Zaktualizowałam dziś FF i działa to tragicznie, niestety, chyba wrócę do starszej wersji. :(

.

michuk michuk

Textarea++. Możesz też skorzystać z przeglądarki Google Chrome, która ma tę opcję domyślnie.

.

verdiana verdiana

Dzięki, zaraz zainstaluję. :)
Chrome to bubel. :P Nawet się go zainstalować nie da, od razu się exec wywala po pierwszym kliknięciu. :/

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook